<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Niezwykły Świat &#187; Niezwykłe</title>
	<atom:link href="http://www.mag.media.pl/category/niezwykle/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.mag.media.pl</link>
	<description>Niezwykłe rzeczy, wynalazki, zjawiska</description>
	<lastBuildDate>Thu, 31 Mar 2011 01:37:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>A jednak warto się ubezpieczyć ?</title>
		<link>http://www.mag.media.pl/a-jednak-warto-sie-ubezpieczyc/</link>
		<comments>http://www.mag.media.pl/a-jednak-warto-sie-ubezpieczyc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Jun 2010 21:16:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Niezwykłe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mag.media.pl/?p=88</guid>
		<description><![CDATA[Ludzie nieubezpieczeni są bardziej narażeni na śmierć w skutek traumy powypadkowej, niż ludzie posiadający aktualne, pełne ubezpieczenie na życie. Tak zaskakujące wnioski wyciągnęli, nie jak by się mogło wydawać agenci ubezpieczeniowi &#8211; ale poważni naukowcy z Uniwersytetu w Buffalo. Badania prowadzone były na dwóch, niezależnych grupach  pacjentów &#8211; ubezpieczonych i tych nie ubezpieczonych. Jak się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/06/insurance.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-90" title="insurance" src="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/06/insurance-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><strong>Ludzie nieubezpieczeni są bardziej narażeni na śmierć w skutek traumy powypadkowej, niż ludzie posiadający aktualne, pełne ubezpieczenie na życie.</strong></p>
<p><strong>Tak zaskakujące wnioski wyciągnęli, nie jak by się mogło wydawać agenci ubezpieczeniowi &#8211; ale poważni naukowcy z Uniwersytetu w Buffalo. Badania prowadzone były na dwóch, niezależnych grupach  pacjentów &#8211; ubezpieczonych i tych nie ubezpieczonych</strong>.</p>
<p><span id="more-88"></span></p>
<p>Jak się okazało pacjenci nie posiadający ubezpieczenia są w większym niebezpieczeństwie śmierci na skutek ran postrzałowych lub wypadków samochodowych, niż pacjenci którzy je posiadają. Analiza została przeprowadzona w oparciu o 193.804 pacjentów z 649 obiektów prowadzonych  przez  lekarzy medycyny ratunkowej z Uniwersytetu w Buffalo. Według naukowców, owe zjawisko opiera się na kondycji psychicznej pacjentów w obu grupach. Potwierdza to tylko fakt, że w dzisiejszych czasach pieniądze decydują o życiu człowieka&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mag.media.pl/a-jednak-warto-sie-ubezpieczyc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Całun Turyński</title>
		<link>http://www.mag.media.pl/calun-turynski/</link>
		<comments>http://www.mag.media.pl/calun-turynski/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Apr 2010 10:01:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Niezwykłe]]></category>
		<category><![CDATA[Religie, Wierzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Święty Sindon]]></category>
		<category><![CDATA[całun]]></category>
		<category><![CDATA[całun 3d]]></category>
		<category><![CDATA[całun Turyński]]></category>
		<category><![CDATA[Jezus Chrystus]]></category>
		<category><![CDATA[Lillian Schwartz]]></category>
		<category><![CDATA[Ray Downing]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.mag.media.pl/?p=42</guid>
		<description><![CDATA[Całun Turyński to płótno grobowe, na którym odbity jest tajemniczy wizerunek. Jak wielu ludzi ufa &#8211; całun okrywał niegdyś ciało Jezusa po zdjęciu z krzyża i był także świadkiem Jego  zmartwychwstania. Bez wątpienia jest to największa jak dotąd relikwia całego chrześcijaństwa. Nieststy nawet po kilku stuleciach sporów nadal nie wiadomo, czy jest to materiał, w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/calun.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-43" title="calun" src="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/calun-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></strong></p>
<p><strong>Całun Turyński to płótno grobowe, na którym odbity jest tajemniczy wizerunek.</strong></p>
<p><strong>Jak wielu ludzi ufa &#8211; całun okrywał niegdyś ciało Jezusa po zdjęciu z krzyża i był także świadkiem Jego  zmartwychwstania. </strong></p>
<p><strong>Bez wątpienia jest to największa jak dotąd relikwia całego chrześcijaństwa.</strong></p>
<p><span id="more-42"></span></p>
<p>Nieststy nawet po kilku stuleciach sporów nadal nie wiadomo, czy jest to materiał, w który owinięte było zdjęte z krzyża ciało Chrystusa, czy też falsyfikat wykonany na przełomie XIII i XIV w.</p>
<p>Do obejrzenia <strong>Świętego Sindonu</strong> zapisało się już ponad milion osób. Nie wszyscy jednak śledzą burzliwe dyskusje naukowców, co jakiś czas weryfikujących dotychczasowe ustalenia na jego temat. Niestety do dziś dnia nie ustalono ostatecznie autentyczności lnianego płótna.</p>
<p><strong>Co mówią badania ? </strong></p>
<p>Od czasu przeprowadzenia testów izotopowych nie badano już całunu. Pojawiły się jednak hipotezy, zastosowano wówczas niewłaściwą metodę. Szczególne zainteresowanie wzbudziły wyniki prac rosyjskiego specjalisty w dziedzinie radiodatowania Dymitra Kuzniecowa. Z przeprowadzonych przez niego badań wynika, że metoda węgla C14 w ogóle nie powinna zostać zastosowana w celu ustalenia okresu pochodzenia całunu. Kuzniecow zbadał próbkę starego materiału symulując warunki, jakie panowały w Sainte Chapelle w Chambery podczas pożaru w 1532 r. materiał ten ogrzewano do 300 stopni Celsjusza w atmosferze tlenku i dwutlenku węgla ze śladową ilością jonów srebra w środowisku wodnym, co w wyniku karboksylacji celulozy &#8222;odmłodziło&#8221; próbkę o trzynaście wieków.</p>
<p><strong>Całun, prawie niemożliwy do podrobienia </strong></p>
<p><a href="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/eo.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-55" style="margin: 3px;" title="eo" src="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/eo-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Za autentycznością całunu przemawia trójwymiarowość odbicia. Mimo licznych prób, dotychczas nikomu nie udało się otrzymać podobnego wizerunku. Żadna z metod sugerowanych przez przeciwników autentyczności całunu nie okazała się dostatecznie skuteczna. Za tezą o prawdziwości płótna przemawiają też wszystkie badania krwi. W średniowieczu nikt nie potrafił odróżnić skrzepu krwi tętniczej od żylnej, a na całunie znajdują się oba jej rodzaje. Żaden fałszerz w tamtym czasie nie byłby w stanie tego wykonać- twierdzi prof. Władysław Fenrych, syndonolog z Akademii Medycznej w Poznaniu. Istnieje też kwestia wiary. Trzeba być człowiekiem wierzącym, by być przekonanym o autentyczności całunu. Jeśli ktoś nie wierzy w zmartwychwstanie Chrystusa, trudno mu uznać prawdziwość płótna. Jako katolik wierzę, że jest ono autentyczne. Ale jako przedstawiciel nauk biochemicznych nie mogę w stu procentach potwierdzić tej tezy, choć w świetle przeprowadzonych badań jest ona wielce prawdopodobna. Nie istnieje niestety- &#8222;test na Chrystusa&#8221;. Zidentyfikowanie grupy krwi AB na całunie nie jest żadnym dowodem, gdyż nie znamy przecież grupy krwi Chrystusa. Nie wiemy czy byłby wysoki czy niski. Pomiędzy wiarą a nauką istnieje więc różnica zdań.</p>
<p><strong>Nie jednoznaczne opinie </strong></p>
<p><a href="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/cal.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-56" style="margin: 3px;" title="cal" src="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/cal-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Również ostrożnie wypowiadają się teolodzy: <span style="text-decoration: underline;"> Teologia nie jest w stanie rozstrzygnąć, czy całun jest autentyczny</span>, ale jeśli na ten temat wypowiedzą się inne nauki, będzie to miało znaczenie także dla nas. Dodatkowo wzmocniłoby to <a href="http://na-pawiaku.xp3.biz/">historyczny</a> przekaz o męce Jezusa, który mamy już w Ewangeliach; jako materiał mający bezpośredni związek z Chrystusem tym bardziej stałby się przedmiotem czci na płaszczyźnie religijnej- uważa ks. prof. Tomasz Węcławski, członek Międzynarodowej Komisji Teologicznej, dziekan Papieskiego Wydziału Teologicznego w Poznaniu. C<span style="text-decoration: underline;">ałun dobrze odpowiada temu, co historycznie wiemy o Męce Pańskiej.</span> Ta odpowiedniość może wynikać zarówno z tego, że rzeczywiście jest on historycznym świadectwem męki Jezusa, jak i stąd, że jest fałszerstwem. Z teologicznego punktu widzenia ma więc znaczenie względne jest ewentualnie dodatkowym historycznym świadectwem przekazu Ewangelii. Biorąc jednak pod uwagę emocjonalny związek chrześcijanina z tajemnicą męki Chrystusa, nie jest rzeczą obojętną, czy całun to prawdziwy świadek wydarzeń czy fałszerstwo. Skoro istnieje wiele obiektywnych wskazań, które wprawdzie nie stanowią bezpośredniego dowodu, ale nie wykluczają autentyczności całunu, jego znaczenie dla chrześcijan jest bardzo duże. Nawet gdyby się okazało, że nie jest on autentycznym przedmiotem, zachowa wartość jako reprezentacja męki Chrystusa .</p>
<p><strong>Prawie pewni </strong></p>
<p><a href="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/cal2.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-57" style="margin: 3px;" title="C00" src="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/cal2-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Spośród kilkudziesięciu naukowców zajmujących się badaniem całunu <span style="text-decoration: underline;">większość przekonana jest o jego autentyczności</span>, ale- podobnie jak prof. Fenrych- z braku jednoznacznego dowodu naukowego nie mogą postawić kropki nad i. Przeciwnicy całunu publikują natomiast książki i prace, ale nie zjawiają się na kongresach syndonologów. Zdaniem ks. prof. Węcławskiego, stuprocentowego dowodu na to, że płótno to ma związek z Chrystusem, nie będzie, gdyż dokumentacja jest zbyt skąpa. Nawet przy dokładniejszej analizie zawsze będzie to badanie poszlakowe. Dlatego powodem czci religijnej dla całunu musi pozostać wiara w zbawienie w Chrystusie. Tak czy inaczej, płótno to związane jest z męką Jezusa, ale dopóki niemożliwe jest ustalenie jego autentyczności, dopóty nie będzie przedmiotem oficjalnego kultu. Jest to więc sytuacja podobna do wiary w objawienie prywatne- podsumowuje ks. prof. Węcławski. 1 września 1978 r. podczas wizyty w Turynie, na krótko przed konklawe, całun oglądał kardynał Karol Wojtyła. Następny raz, już jako papież Jan Paweł II, widział go 13 kwietnia 1980 r. po raz trzeci zobaczył całun 24 maja tego roku, a następnie pomiędzy 29 kwietnia a 11 czerwca roku 2000, podczas kolejnego ostensione, czyli rozpostarcia.</p>
<p><strong>Historia Całunu</strong></p>
<p>Przechowywane w Turynie lniane płótno (4,35 m x 1,10 m) z wizerunkiem ciała ukrzyżowanego człowieka i ze śladami krwi przez część tradycji chrześcijańskiej i badaczy uważane jest za całun, w który owinięte było ciało Jezusa. Przedstawiony człowiek był wysoki i silnie zbudowany, wypływająca z jego ran krew zakrzepła i mimo upływu czasu nie wykruszyła się. Badania pyłków kwiatowych potwierdziły, że całun był przechowywany w Palestynie i Syrii, zanim znalazł się w Konstantynopolu, skąd zabrali go krzyżowcy. Płótno przechowywane było w Edessie (dziś Ufra w Turcji)do 944 r., kiedy wojska bizantyjskie odbiły je ówczesnemu sułtanowi i przewiozły do stolicy, gdzie znajdowało się do 1204 r. następnie na 150 lat wszelki słuch o całunie zaginął. Pojawił się ponownie w Lirey we Francji wraz z legendą, według której przywiózł go tam Otton de la Roche, jeden z dowódców czwartej krucjaty. Stamtąd całun trafił do Chambery, gdzie wystawiony w specjalnie zbudowanej Sainte Chapelle za zgodą papieża Juliusza II stał się obiektem kultu. W nocy z 3 na 4 grudnia 1532 r. w Sainte Chapelle wybuchł pożar, który uszkodził płótno. W 1535 r. całun został przewieziony do Turynu, gdzie z krótkimi przerwami znajduje się do dziś. Badania zawartości węgla izotopu C 14 wskazały na średniowieczne pochodzenie płótna, niektórzy badacze sądzą jednak, że na taki wynik wpłynęło jego niewłaściwe przechowywanie, a przede wszystkim pożar w Chambery. Fizykochemiczny mechanizm powstania śladu ciała nadal pozostaje nie wyjaśniony.</p>
<p><strong>To twarz Leonardo ! </strong></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Lillian Schwartz</span> &#8211;  konsultantka w School of Visual Arts w Nowym Jorku ogłosiła, że Całun Turyński został spreparowany przez Leonardo da Vinci.</p>
<p>Płótno rozpiął na stelażu w zaciemnionym pokoju. Materiał pokrył siarczanem srebra, który sprawił, że materiał stał się światłoczuły. W ścianie umieścił soczewkę. Obok &#8211; rzeźbę przedstawiającą jego samego. Kiedy zaświeciło słońce, obicie wyrzeźbionej sylwetki pojawiło się na płótnie. To jak prymitywna fotografia &#8211; twierdzi Schwartz.</p>
<p>Rzeczywiście, wiele wskazuje na to, iż odbicie na Całunie to fotografia. Teraz trzeba zbadać płótno pod kątem obecności siarczanu srebra. To wiele wyjaśni &#8211; komentuje profesor Nicholas Allen.</p>
<p><strong>Ciało Jezusa w 3D </strong></p>
<p><strong> </strong><a href="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/jezus_m1.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-45" style="margin: 3px;" title="jezus_m1" src="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/jezus_m1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Ray Downing zawodowo zajmuje się animacją i grafiką komputerową. Jego ostatnim dziełem jest rekonstrukcja twarzy Jezusa z wizerunku widocznego na całunie turyńskim. &#8211; Jeśli chcemy odtworzyć<strong> twarz Jezusa</strong>, to Całun Turyński jest jedynym źródłem, na jakim możemy polegać &#8211; tłumaczy Downing.</p>
<p>Jak twierdzi Downing zadanie odtworzenia wizerunku nie było wcale łatwe.</p>
<p><a href="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/jezus_m2.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-46" title="jezus_m2" src="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/jezus_m2-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>W pierwszym etapie grupa grafików komputerowych pracowała 6 miesięcy nad wydobyciem wszystkich informacji o wyglądzie twarzy z całunu. Projekt ukończono ostatecznie po roku.</p>
<p><a href="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/jezus_m6.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-50" title="jezus_m6" src="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/jezus_m6-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Chociaż już wcześniej podejmowano próby odtworzenia twarzy Jezusa z całunu,  to Downing pierwszy wpadł na rewolucyjny jego zdaniem pomysł. Trzeba uwzględnić zakrzywienie obrazu, które powstały gdy tkanina była owinięta wokół ciała.</p>
<p>Informacje, które wydobyto z całunu były ograniczone. Nie można na jego podstawie stwierdzić na przykład jaki kształt brwi miała osoba, która była zawinięta w całun. Takie szczegóły Downing musiał po prostu zgadywać.</p>
<p><a href="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/jezus_m4.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-48" title="jezus_m4" src="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/jezus_m4-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Ci, którzy widzieli ostateczny efekt, komentują, że jest kontrowersyjny. Dosyć znacznie różni się od tradycyjnych przedstawień Jezusa.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/jezus_m4.jpg"></a><a href="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/jezus_m5.jpg"><img class="aligncenter size-thumbnail wp-image-49" title="jezus_m5" src="http://www.mag.media.pl/wp-content/uploads/2010/04/jezus_m5-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.mag.media.pl/calun-turynski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

